AKCJE


Betlejemskie Światełko Pokoju 2017

Szlachetna Paczka 2017
POKÓJ JEST W NAS!
„Zacznijcie dzieło pokoju w sobie, byście sami napełnieni pokojem mogli nieść pokój innym”. Święty Jan Paweł II.

Pokój jest owocem, który rodzi się w nas, ale przychodzi jako dar Ducha. Przenika nas całych, choć najbardziej odczuwamy go w naszym sercu i naszej duszy. Jego skutki są również widoczne na zewnątrz i promieniują na ludzi wokół nas. Prawdziwy pokój ducha zmienia nasze patrzenie na siebie samych, na ludzi, świat – daje nam coraz pełniejszą wolność.

Pismo Święte Boga nazywa Bogiem Pokoju. Jezus jest nazwany Księciem Pokoju – Tym, który pokój przynosi i jakby jest pokojem (Iz 9, 5). Przyjmując Betlejemskie Światło Pokoju – płomień, którego źródłem jest miejsce narodzin Jezusa, przyjmijmy zachętę do pokonywania w sobie niepokoju, który wywołuje lęk, obawy. Niech nam przypomina, że „Pokój na ziemi zaczyna się w nas samych”. Tyle bowiem wokół nas zła na ile pozwolimy i tyle może być dobra – ile uczynimy.
Pani Krystyna i pan Jan, oboje ciężko schorowani i samotni, byli ogromnie wzruszeni samą akcją i tym, jakim wielkim dobrem ich obdarowano. Darczyńcy spisali się na medal! Pan Jan cieszył się żywo, dużo mówił, emocjonował się w ten sposób, stale był uśmiechnięty i niedowierzający. Ochoczo przystąpił do rozpakowania swego prezentu, była to golarka i zaczął od razu golenie nad zlewem :). Pani Krysi pomagaliśmy rozpakowywać prezenty i paczki, ponieważ przez zaskoczenie i wzruszenie nie była w stanie tego robić samodzielnie. Cieszyła się ogromnie ze wszystkiego. To był duży emocjonalny ładunek i wysiłek dla chorej kobiety. Pozytywny w rzeczy samej. Przy każdej wyjmowanej rzeczy z kartonu, patrzyła na nas z niedowierzaniem, nie pojmując rzeczywistości. Była dogłębnie wzruszona i przejęta. Tyle dobra, jak mówiła, nigdy nie zaznała - i to w jednej chwili. Podczas spotkania wśród rodziny i darczyńców wywiązała się przyjemna rozmowa, opowiadania, pełnego uśmiechu, serdecznosci i radosci. Wszyscy byliśmy przejęci i pełni cudownych emocji. Harcerze, wszyscy razem i każdy z osobna, stworzyli unikatową atmosferę, a swoim darem uszczęśliwili rodzinę, mnie - wolontariusza i samych siebie. A tego jeszcze nie koniec. Pan Jan na wieść o tym, że kolejnego dnia ma dostać transport węgla, nie mógł wydobyć z siebie słowa. Był zmartwiony tym faktem do pierwszego dnia, w którym się spotkaliśmy i kolejne razy, gdy widywaliśmy się przed finałem Szlachetnej Paczki. Teraz stres i zmartwienie w jednej chwili opuściły Pana Jana i nie wiedział co ma powiedzieć. Wzruszenie nie pozwoliło. Cudowny czas, cudowna postawa, cudowne spotkanie, dzięki Wam Drodzy Darczyńcy. To, że to spotkanie nie było dla Was końcem projektu i wspaniałej przygody, jest kolejnym cudem! Jestem pełna podziwu dla Waszej wrażliwości i zaangażowania. Pani Krysia i Pan Jan doczekają się godnych warunków sanitarnych i to już niebawem. To wspaniałe!
Co chce powiedzieć od siebie Rodzina?
Pani Krysia i Pan Jan są ogromnie wzruszeni, do głębi przejęci tym, co ich spotkało. Nie spodziewali się takiej reakcji, nie spodziewali się takiej mocy ze strony ludzi dobrej woli, którymi zostali darczyńcy, drużyna harcerska "Fregata" z Grzmiącej. Do dzis dnia ciężko im o tym mówić, bo nierealność zjawiska zapiera im dech w piersiach. :)

Dziękujemy!Zespół SZLACHETNEJ PACZKI

Święto Niepodległości 2014


Pomóż i Ty zebrać środki na leczenie dla druhny Kasi